Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach „toaletowych”? Dobre i złe praktyki
Jak dobrze wiemy, dzieci w wieku przedszkolnym często są szczere do bólu i nie wstydzą się wielu tematów. Dlatego rozmowy z nimi o sprawach toaletowych również powinny być szczere i maksymalnie proste. Poniżej przedstawiamy przykłady złych i dobrych praktyk w tym zakresie.
Właściwy język
Dla nas samych rozmowy będą o wiele łatwiejsze, jeśli będziemy używać języka medycznego (nie jest on niestety zbyt wdzięczny dla ucha) lub prostego języka potocznego. Musimy jednak reagować na wulgaryzmy, które w tym obszarze są często używane, a które dzieci mogą przynieść z podwórka. Jeśli zamierzamy podczas zajęć poruszać wybrane tematy z obszaru fizjologii, warto skorzystać z nowych mediów – edukacyjnych kanałów z filmami, które mogą być dobrą podstawą do przeprowadzenie takich zajęć. Łatwiej będzie też nawiązać więź z grupą, wspólnie komentując to, co obejrzeliśmy. Warto uważnie słuchać i dać dzieciom przestrzeń, aby podzieliły się własnymi przemyśleniami i doświadczeniami. Oczywiście pamiętajmy, że wszelkie materiały powinny być dostosowane do wieku przedszkolaków.
NIE, czyli złe praktyki
- Zawstydzanie – korzystanie z toalety i czynności higieniczne NIE SĄ powodem do wstydu, dlatego nie wolno nam nigdy zawstydzić dziecka z tego powodu. Tak samo powodem do wstydu nie jest niezdążenie do toalety na czas.
- Banalizowanie tematu – pokazywanie, że jest to problem drugorzędny w stosunku np. do nauki.
- Wyśmiewanie wypowiedzi dzieci i wracanie do nich w różnych sytuacjach.
- Ośmieszanie czy komentowanie zachowania dzieci, które chcą skorzystać z toalety w czasie zajęć czy występów.
TAK, czyli dobre praktyki
- Nieunikanie tematu.
- Używanie prostych komunikatów i języka odpowiedniego do wieku dzieci.
- Oswajanie języka. Warto porozmawiać o tym, jak specyficzne jest nazewnictwo związane z higienę toaletową (kupa, siku, kał, mocz, defekacja itd.) i co o nim dzieci myślą. Poruszyć kwestie skojarzeń (ze starszymi dziećmi), związków frazeologicznych, np. co oznacza powiedzenie „Mydlić komuś oczy”.
- Jeśli dzieci śmieją się, warto spróbować zrozumieć, z czego.
- Rozmawianie z dziećmi o tym, że w potrzebach fizjologicznych nie ma nic wstydliwego.
- Niewstydzenie się własnej niewiedzy. Jeśli nie znacie odpowiedzi na jakieś pytanie, najprościej będzie powiedzieć: „Nie wiem, ale chętnie sprawdzę to dla ciebie”.
- Zadawanie dzieciom pytań o to, co myślą, czują i wiedzą. Co im się podoba, a co nie. Ich opinia jest ważna.
- Uważne słuchanie, nieprzerywanie wypowiedzi dziecka. Niech dziecko czuje, że zwróciło się do właściwej osoby.
- Wprowadzanie elementów humorystycznych. Ważne jednak, aby wyraźnie oddzielać śmiech od wyśmiewania się z kogoś lub czegoś. Mądre żarty są dobrym sposobem na oswajanie trudnych tematów.