Jak chronić wizerunek dziecka w sieci
Zanim zdecydujesz się udostępnić zdjęcie dziecka w internecie, pomyśl, na jakie konsekwencje dziecko narażasz. Co raz trafi do sieci, nie znika z niej.
Zgoda na upublicznienie wizerunku
Wizerunek to sposób, w jaki się prezentujemy, sposób zachowania i ubierania się, fryzura, okulary, makijaż... Wizerunek to także zdjęcie, obraz całej osoby lub jej twarzy. W świecie mediów społecznościowych mówimy o rozpowszechnianiu wizerunku, czyli publikowaniu i jego publicznym udostępnianiu. Rozpowszechnianiem wizerunku jest każde jego udostępnienie – bez względu na to, czy się na tym zarabia, czy nie. Rozpowszechnianiem wizerunku dzieci jest każde publikowanie, zamieszczenie zdjęcia dziecka w sieci przez rodziców, opiekuna prawnego lub przedszkole, szkołę czy klub sportowy. Rozpowszechnianie wizerunku bez zgody osoby, której dotyczy, jest naruszeniem jej praw. Podlega to ochronie i może być karalne. Do praw wizerunku odnoszą się także przepisy RODO. W przypadku dzieci zgody na publikację wizerunku udzielają rodzice lub opiekunowie prawni. Ale w podejmowaniu decyzji, w wyrażeniu takiej zgody powinny uczestniczyć też dzieci. Oczywiście, pytając o zgodę, rozmawiając o tym, trzeba brać pod uwagę rozwój psychofizyczny dziecka. Nie jest ono bowiem w stanie przewidzieć konsekwencji swoich decyzji. Trzeba mu je więc w przystępny sposób wytłumaczyć.
Spoglądanie na świat przez filtry
Rejestrujemy wiele życiowych sytuacji. Często oko dorosłego uzbrojone w aparat towarzyszy dzieciom w ich najważniejszych chwilach, jakimi są dla przedszkolaków nie tylko urodziny, występy czy święta, ale i zwykła zabawa. Dziecko patrzy na dorosłych również przez „filtr” aparatu. Nieświadomie uczy się, że w urządzeniu, które trzyma mama, tata, babcia czy pani w przedszkolu, kryje się źródło zadowolenia i samoakceptacji, że smartfon to nawiązywanie relacji nie tylko z tymi, którzy są daleko (możliwość wysłania im zdjęcia), ale także z ludźmi, którzy są obok. To rodzice implementują dzieciom przekonanie, że media społecznościowe i aktywność w nich są źródłem emocji, sposobem na zyskanie poczucia pewności, akceptacji i odnajdywanie tego, co powinno się zdobywać, czego uczyć i doświadczać w relacjach twarzą w twarz. To rodzice mogą dziecko przed takim przekonaniem uchronić.
Dobro dziecka
Opieka nad dzieckiem powinna odbywać się w taki sposób, by nie cierpiało na tym dobro dziecka. W tym kontekście bezmyślne i nieodpowiedzialne publikowanie w mediach społecznościowych zdjęć i filmów przedstawiających dzieci może być działaniem wymierzonym przeciwko dobru dziecka. Filmy i zdjęcia pokazują dzieci w różnych sytuacjach – uwieczniają ich sukcesy, uroczystości, ale także wakacje, próby jazdy na rowerze czy żarty. Relacjonowane są też, niestety, sytuacje, w których sami dorośli nie chcieliby być fotografowani – czynności toaletowe czy bycie w negliżu, niepowodzenia w nauce jazdy na łyżwach, próbowaniu nieznanych potraw czy wybuchy złości. Jak czytamy w opracowaniach dotyczących wizerunku dziecka w sieci (Sharenting i wizerunek dziecka w sieci. Poradnik dla rodziców, Anna Borkowska, Marta Witkowska, NASK Państwowy Instytut Badawczy, 2020; Raport z monitoringu praw i podmiotowości dziecka w Polsce w dobie społeczeństwa informacyjnego „Dojrzeć do praw”, Fundacja Orange, 2023), ponad 20 proc. dzieci funkcjonuje w internecie jeszcze przed swoim narodzeniem – rodzice publikują ich zdjęcia USG. A potem jest jeszcze powszechniej – ponad 80 proc. dwulatków za sprawą rodziców ma swoje zdjęcia w internecie, a niektórzy rodzice zakładają profile dzieci w mediach społecznościowych zaraz po ich urodzeniu. W Polsce 40 proc. rodziców dokumentuje w sieci dorastanie swoich dzieci, w Anglii ta liczba wynosi 75 proc. Na szczęście coraz częściej z różnych środowisk docierają apele dotyczące konieczności przestrzegania standardów ochrony praw dzieci i potrzeby wyznaczenia zasad publikowania zdjęć dzieci w sieci, które nie naruszałyby dobra dziecka.
Historia cyfrowa dziecka
Ślad cyfrowy generowany przez rodziców może mieć różny wpływ na dobrostan dzieci w późniejszy wieku, w okresie dorastania. Zdjęcie opublikowane zawiera wiele informacji: czym się dziecko pasjonuje, co lubi, czasem widać na nim nazwę szkoły, ulicę, osiedle, na którym mieszka dziecko. To ułatwia osobom, które mogą skrzywdzić dziecko, dotarcie do niego i zyskanie zaufania. Bezrefleksyjne publikowanie zdjęć dzieci bez pytania ich o zdanie, bez poszanowania ich opinii i prawa do prywatności określa się mianem sharentingu. To zdecydowanie negatywny proceder. Badania wskazują, że 23,8 proc. dzieci odczuwa zawstydzenie z powodu publikowania ich zdjęć przez rodziców. 41 proc. młodych ludzi spotkało się z nieprzyjemnymi komentarzami z powodu zamieszczenia ich zdjęć w sieci przez rodziców. Młodzi ludzie odczuwają strach przed tym, że mogą być sfotografowani, nagrani w sytuacjach, w których by nie cieli być nagrywani – może to być nawet moment składania urodzinowych życzeń. Obawiają się, że te nagrania mogą być pokazywane inny, udostępnione i skomentowane, a komentarze narażają ich na stres, cyberprzemoc, mogą mieć wpływ na zaniżoną samoocenę, spadek nastroju, złość, dręczenie, wyśmiewanie.
Zasady mądrego publikowania wizerunku dziecka
● Nie publikuj zdjęć dziecka tylko dlatego, że robią to inni.
● Zapytaj dziecko o zgodę. Dzieci powinny mieć możliwość wyrażenia swojej opinii na temat publikacji ich zdjęć. Warto tłumaczyć im – przystępnie, stosownie do wieku – znaczenie zgody na publikację i ochrony wizerunku od najmłodszych lat.
● Ogranicz publiczny dostęp do publikowanych zdjęć. Jeżeli zdecydujesz się na upublicznienie zdjęć, postaraj się zastosować odpowiednie prywatne ustawienia na portalach społecznościowych. Ogranicz dostęp do treści jedynie do najbliższej rodziny i zaufanych znajomych.
● W mediach społecznościowych i na stronie przedszkola umieszczaj zdjęcia dzieci w folderach zabezpieczonych hasłem, udostępnionym jedynie rodzicom.
● Unikaj publikowania zdjęć, które ujawniają lokalizacje, szkołę czy szczegóły dotyczące rodzinnej lub przedszkolnej rutyny. To zwiększa bezpieczeństwo dzieci w sieci. Staraj się, by w relacjach fotograficznych, np. z przedstawień czy koncertów w przedszkolu, postacie dzieci przedstawione były tyłem lub miały niewidoczne twarze.
● Myśl krytycznie, zastanów się, dlaczego chcesz zamieścić konkretne zdjęcie. Czy może jest w nim coś, co może być niewłaściwie zinterpretowane lub wykorzystane?
● Publikuj zdjęcia z efektami pracy dzieci, nie z dziećmi. Dokumentuj na zdjęciach prace plastyczne wykonane przez dzieci, dekoracje, kostiumy itp.
● Absolutnie nie zamieszczaj w sieci zdjęć i filmów dzieci w sytuacjach krępujących: nagich, np. na plaży, w toalecie. Nie relacjonuj ich niepowodzeń, np. w nauce jazdy na rowerze czy na łyżwach.
Dobre praktyki Akcji Tron
● Nie publikujemy wizerunku (twarzy) autentycznych dzieci, za to pokazujemy efekty ich działań (prace konkursowe).
● Nawet jeśli na fotografii nie widać dzieci, odrzucamy publikację zdjęć przedstawiających dzieci w sytuacjach intymnych (np. siedzące na toalecie ze spuszczonymi częściami garderoby czy pieluchą). Nie publikujemy wizerunku dzieci niekompletnie ubranych i/lub w ogóle bez ubrania, nagich (np. nagich w wannie, siedzących na toalecie, ze opuszczonymi spodniami itp.). Dotyczy to także skadrowanych części ciała (bez twarzy).
● Nie publikujemy zdjęć, które oglądające je dzieci mogą wprawić w zakłopotanie (np. zabrudzone fekaliami części garderoby). Jeśli do celów edukacyjnych potrzebujemy przedstawić kupę – przedstawiamy jej wersję rysunkową.
● Nie ograniczamy się w tematyce zdjęć Akcji Tron wyłącznie do korzystania z toalety. Traktujemy toaletę i łazienkę szerzej (mycie rąk, zębów, suszenie włosów, zdjęcia przyborów toaletowych, zabawa z rodzicami itp.)
● Toaleta/łazienka pozostaje na publikowanych zdjęciach przyjaznym miejscem, królestwem, ale nie naruszamy intymności (nie możemy powodować, by ktoś oglądający zdjęcie wyśmiewał się np. z dziecka mającego trudności z wypróżnianiem, posikiwaniem czy kąpiącego się nago w wannie).
● Pokazujemy toalety/łazienki domowe, ale i szkolne, przedszkolne, publiczne – oswajamy z tematem publicznych toalet.